O nas

Nasza misja

Chcemy, by uchodźcy i migranci czuli się na Lubelszczyźnie bezpiecznie, tak jak w
swoim domu.

By dzieci, które wraz z rodzicami, musiały uciekać przed wojną i prześladowaniami mogły się
uczyć i bawić wspólnie z polskimi rówieśnikami.
By mieszkańcy naszego regionu widzieli w uchodźcach ludzi potrzebujących pomocy,
a nie zagrożenie.

Dlatego od 2009 roku uczymy języka polskiego, organizujemy kursy zawodowe,
zajęcia wyrównawcze dla dzieci, zapewniamy pomoc psychologiczną, zatrudniamy asystentki
kulturowe, jeździmy wspólnie na wycieczki, spotykamy się z kobietami z organizacji
wiejskich, a także prowadzimy zajęcia międzykulturowe wraz z uchodźczyniami, dla dzieci i
młodzieży szkolnej z Lubelszczyzny.

Poznaj nasz Zespół

To my:

Krótka historia

14 lutego 1995 roku została zarejestrowana nasza organizacja – Stowarzyszenie „Dla Ziemi”. To dla nas symboliczna data – kojarzy się z Walentynkami i miłością. Siedziba stowarzyszenia mieści się w miejscowości Bratnik, w otulinie Kozłowieckiego Parku Krajobrazowego, a do okien skromnego biura zaglądają sarny, jelenie, lisy, jenoty, a różnorodne ptaki wyśpiewują swoje opowieści.

Początkowo najważniejszym dla nas było, by dzieci mieszkające na wsiach wokół nas miały takie same możliwości edukacyjne, jak inne dzieci w miastach. Udało nam się to, dzięki realizacji licznych wymian młodzieży, projektów m.in. w ramach Inicjatyw Młodzieżowych Programu „Młodzież w Działaniu”, czy nawiązaniu partnerstwa pomiędzy naszą gminą Kamionka i bretońską gminą Gourin.

Również dzięki temu wychowaliśmy pokolenie mądrych, samodzielnych i kreatywnych ludzi, którzy jako wolontariusze tworzyli projekty spełniające marzenia ich, ich przyjaciół i sąsiadów. I co najważniejsze – w dorosłym życiu nie wyjechali stąd, ale tu budują swoją przyszłość i swoje domy – to nasza największa radość.

Nasza obecna sytuacja

Dziesięć lat temu, rozglądając się wokół siebie, zobaczyliśmy, że bardzo blisko nas są Ośrodki dla Cudzoziemców, w których nie pracują żadne organizacje pozarządowe. Przebywają w nich ludzie, którzy musieli uciekać ze swoich domów, z powodu prześladowań, czy też działań wojennych w ich krajach. Są tam kobiety, które doświadczyły przemocy i dzieci, które widziały śmierć swoich bliskich.

Niezależnie od sytuacji w Polsce, od dostępności funduszy unijnych, kontynuujemy naszą pomoc, a dzięki wsparciu prywatnych darczyńców i organizacji możemy nadal być obecnymi w ich życiu. Wycieczki, zabawy dla dzieci, zajęcia edukacyjne i artystyczne, nauka języka polskiego, pomoc psychologiczna dla kobiet, warsztaty kulturowe dla mężczyzn, to tylko część tego co obecnie robimy. Nie prowadzimy działalności gospodarczej, a udzielana przez nas pomoc jest bezpłatna dla osób z niej korzystających.

10

Lat działalności "z i na rzecz" uchodźczyń i uchodźców

108

Osób które wzięły udział w kursach zawodowych

3800+

Ilość przeprowadzonych godzin zajęć dla dzieci z Ośrodków dla Cudzociemców

9

Nakręconych teledysków z cudzoziemcami

logo-03-04

Obszary działania

Stowarzyszenie „Dla Ziemi” od 10 lat pracuje „z i na rzecz” uchodźców/uchodźczyń, przebywających na Lubelszczyźnie. Jednym z naszych najważniejszych celów jest zmiana negatywnego postrzegania tej grupy przez Polki i Polaków.

Udaje nam się to dzięki bliskiej i przyjacielskiej współpracy zarówno z uchodźczyniami, jak i kobietami z małych miejscowości i wsi Lubelszczyzny. Bardzo często ludzie, którzy nie mają kontaktów z cudzoziemcami, ulegają stereotypom i krzywdzącym przekazom medialnym. Dopiero bezpośrednie spotkanie, rozmowa zmienia to wyobrażenie. W spotkaniach, które organizowałyśmy brały udział kobiety z Białorusi, Dagestanu, Gruzji, Mołdawii, Syrii, Tadżykistanu, Turcji i Ukrainy (prawie wszystkie starały się o nadanie statusu uchodźcy).

Naszym celem jest włączanie Polek i Polaków w bezpośrednią pomoc. I to nam się udaje. W 2017 roku nasza współpracowniczka – Kurdyjka otrzymała wyróżnienie IX Forum Kobiet Aktywnych. Historia jej ucieczki przed prześladowaniami, wielokrotna próba przekroczenia granicy w Brześciu, ogromna chęć integracji z nowymi sąsiadami w Polsce, błyskawiczna nauka języka polskiego, wspaniałe wyniki w nauce jej dzieci, robią na wszystkich ogromne wrażenie. A to tylko jedna z wielu opowieści, które mają na celu ukazanie uchodźców i uchodźczynie jako ludzi takich jak my, którzy znaleźli się z nie swojej winy w dramatycznej sytuacji.

1

PREHISTORIA

Kiedy w połowie lat 70. młody absolwent Zootechniki przeprowadził się z Warszawy na podlubartowską wieś, nikt chyba nie przypuszczał, że w ten sposób rozpocznie się jedna z najbarwniejszych historii alternatywnych społeczności lokalnych. Były student ze stolicy chciał mieszkać w ciszy i spokoju. I pewnie nawet by się to udało, gdyby nie stan wojenny. I fakt, że jego przyjaciele byli twórcami kabaretu Salon Niezależnych, a wybierający wolność studenci warszawskich uczelni, muzycy Brygady Kryzys i inne osoby zachwycone tą ciszą i spokojem zjechali w te strony. Tak budowała się niezależna, pozasystemowa, muzyczna i artystyczna „nieosada” (…)