polski | english | francais | deutch
   
 
starthistoriazespolceleaktualnoscizrealizowane projektydarczyncykontaktfilmy
  Zealizowane projekty > projekt 02/2003
 

 

przeprowadzony w lipcu i sierpniu 2003 roku
dzięki dotacji Fundacji Wspomagania Wsi w ramach programu
"Pożyteczne wakacje".
koordynacja Ewa Kozdraj i Elżbieta Pęczuła


"Twórcze wakacje" pozostaną na długo w pamięci naszych dzieci. To co było najważniejsze dla nas, czyli aspekt integracyjny pomiędzy dziećmi osiedleńców a dziećmi wiejskimi możemy ocenić na najwyższą ilość punktów. Tak samo zresztą jak zainteresowanie dzieci zajęciami i ich zaangażowanie. Wszyscy są zadowoleni i właściwie nie mogę napisać o żadnych brakach czy sytuacjach nieudanych, bo takowych nie było. Dzieci są szczęśliwe, rodzice zadowoleni, wszyscy są wdzięczni naszemu stowarzyszeniu i Państwa Fundacji, bo po raz pierwszy w naszej okolicy działo się coś takiego.
Ogromne znaczenie ma też fakt, że udział w zajęciach był całkowicie bezpłatny.
Już pojawia się mnóstwo pytań o następne wakacje. Wieść gminna roznosi się lotem błyskawicy, dla nas jest to wieść o czymś pozytywnych co zrobiliśmy dla społeczności lokalnej jako wolontariusze. Nie sposób też wyrazić w pełni naszej satysfakcji z wykonanej pracy.

OPIS SPOTKAŃ:


Dzień pierwszy - 21 lipca
Otwarcie "Pożytecznych wakacji"
N spotkanie udaliśmy się do rozstawionego wcześniej przy pomocy ojców dzieci indiańskiego namiotu tipi, by sporządzić plan zajęć na następne dni. Długo trwała ożywiona dyskusja i padło wiele ciekawych pomysłów, szczególnie dotyczących mającego się odbyć za dwa dni "dnia sportu".
Pierwszą pracą, którą wykonaliśmy przy użyciu farb i kredek była praca pt.: "Jak wyobrażam sobie spędzanie pożytecznych wakacji ?".
Po wykonaniu prac postanowiliśmy pobawić się wspólnie w podchody. Zabawa tak nas wciągnęła, że trwała ponad dwie godziny.

Dzień drugi- 22 lipca
Warsztat lepienia z gliny.
Spotkaliśmy się, by poznać najprostsze techniki ceramiczne. Na początku lepiliśmy z gliny na podwórku, przed domem, ale spadła ulewa i grad wielkości nasion fasoli, więc przenieśliśmy się do pracowni pani Eli. Wykonaliśmy mnóstwo małych naczyń, które w następnych dniach zostały wypalone.

Dzień trzeci - 23 lipca
Dzień Sportu
W tym dniu odbyło się wiele zawodów sportowych. Rozegraliśmy turnieje ping- ponga, siatkówki, piłki nożnej. Potem przeciągaliśmy linę przy użyciu kilkunastu par zimowych rękawiczek.
Dzień był upalny, piliśmy dużo napojów. Spotkanie zakończyło się malowaniem wspólnego obrazu, no i oczywiście grą w podchody.

Dzień czwarty - 24 lipca
Odkrywamy ginące zawody- budowa domów z gliny i ze słomy
Spotkanie w Dąbrówce rozpoczęło się opowieściami na temat budowy ze słomy i gliny. Była to niezwykła okazja, ponieważ u państwa Słomińskich odbywały się akurat warsztaty alternatywnego budownictwa prowadzone przez znaną panią architekt Paulinę Wojciechowską. Po wysłuchaniu wykładu zabraliśmy się do pracy: I grupa - udeptywała glinę II grupa mieszała glinę ze słomą III grupa rzucała wymieszana glinę w ścianę i trochę w siebie. Po pół godzinie była zmiana, potem umyliśmy się nad rzeczką i zjedliśmy posiłek, rysując nasze wymarzone domy..

Dzień piąty - 4 sierpnia
Nasza fauna i flora
Nasze spotkanie rozpoczęło się od wycieczki do lasu i na pobliskie łąki. Poszliśmy tam, by zbierać rozmaite rośliny. Po powrocie do państwa Pęczułów przy pomocy atlasu zebrane rośliny uczyliśmy się nazywać i wkleiliśmy do atlasu. Na koniec wybraliśmy się rozgrywki sportowe. Mieliśmy też wizytę wycieczki dziecięcej prowadzonej przez panią Hannę Liberę z Wojewódzkiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego z Końskowoli.

Dzień szósty - 5 sierpnia
Misterium ognia- budowa pieca ceramicznego
Spotkaliśmy się po to, by wspólnie wybudować piec ceramiczny. Niektóre dzieci chciały jeszcze dolepić kilka przedmiotów, więc spędziły trochę czasu w pracowni ceramicznej. Inne przystąpiły do wyrabiania gliny i poznały sposób budowy pieca. Następnego dnia rano czekały na nas gotowe, wypalone przedmioty.


Dzień siódmy - 6 sierpnia
Zabawa w Indian
Dzisiejszy dzień rozpoczął się od wykładów na temat historii i tradycji Indian. Oczywiście było to w tipi Siouxów. Rozmawiał z nami pan Dariusz Nakonieczny, pokazując fotografie ze sztuka indiańską. Potem głównie chłopcy zajęli się robieniem łuków i strzał oraz nauką strzelania do celu.
Bardzo duże zainteresowanie wzbudziła prowadzona przez panią Urszulę Kłos sztuka wyplatania makram. Poznawaliśmy różne rodzaje węzłów i na ścianie stodoły przypięliśmy nasze sznury do wyplatania. Zaczęły powstawać piękne rzeczy. Na koniec tzn. przez dwie godziny pan Nakonieczny pięknie, artystycznie pomalował nasze twarze i wtedy zabawa w indiańskie podchody nabrała sensu.

 

Dzień ósmy - 7 sierpnia
Warsztat papieru czerpanego
Tego dnia każdy miał przynieść ze sobą kamienie do malowania. Oczywiście tylko kilka osób je miało, więc na początku udaliśmy się na poszukiwania. Potem przy pomocy farb akrylowych malowaliśmy nasze kamienie.. Były na nich kwiaty, jaszczurki, krajobrazy, a nawet kotek ( cudowny). Następnie mieliśmy warsztat papieru czerpanego, dowiedzieliśmy się jak się go uzyskuje, poznaliśmy technikę jego robienia. Do ozdoby wykorzystaliśmy ususzone w poprzednich dniach rośliny.

Dzień dziewiąty - 8 sierpnia
Gry i zabawy tradycyjne, czyli w co bawili się nasi dziadkowie i nasze babcie
Domostwo p. Słomińskich
Naszym zadaniem domowym było zebranie od babć i dziadków opowieści o tym ,w co bawili się jako dzieci. Naszym gościem specjalnym była pani Joanna Kielasińska z "KLANZY" z Lublina, która nas rozweselała przy pomocy specjalnej chusty z "tysiącem" pomysłów. Poznaliśmy tradycyjne gry, które inscenizowaliśmy: "gąski, gąski do domu", "świnka"- pierwowzór dzisiejszego golfa, "cymbergaj". Spotkanie zakończył piknik nad rzeczką z pysznymi wyrobami gospodyni wiejskiej p. Szymankowej ( bułeczki, serek, pomidory i pączki).

Dzień dziesiąty - 9 sierpnia
Odkrywamy ginące zawody - przędzenie lnu na kołowrotku
Dzisiaj pojechaliśmy rowerami do wsi Dąbrówka, do domu starszej pani Miącowej, jedynej gospodyni w naszej okolicy, która jeszcze przędzie len na kołowrotku. Opowiadała nam jak się sieje, zbiera czesze a potem pokazała jak się przędzie. Każdy maił możliwość spróbować. Opowiedziała nam też jak się żyło w dawnych czasach, jak trzeba było prząść nici, żeby coś sobie uszyć, o tym , że życie kiedyś było bardzo ciężkie. Słuchaliśmy z zainteresowaniem, wiemy, że niedługo może to być już tylko historia. Na zakończenie zjedliśmy pyszny posiłek w kawiarence agroturystycznej u p. Szymankowej.

Dzień jedenasty - 11 sierpni
Układanie mandal z kolorowego piasku
Nasze spotkanie rozpoczęło się od oglądania w internecie różnorodnych mandal i opowieściach o nich. Potem rozpoczęła się mozolna praca. Usypywanie wyglądało tak, że sypało się różnokolorowe barwniki, wymieszane z piaskiem przez tubkę na karton. Była to "syzyfowa" praca, ale efekty były zaskakujące. Gdy większość osób skończyła swą pracę, udaliśmy się do stodoły, poskakać na sianie.

Dzień dwunasty - 12 sierpnia
Opowieści o owadach
Naszym dzisiejszym gościem był pan Kaziu Malinowski, entomolog- pasjonat, który przywiózł ze sobą galoty pełne cudownych, kolorowych motyli z całego świata ( była tam min. największa ćma na świecie, pochodząca z Ameryki Południowej) oraz innych owadów o już różnym wyglądzie. Snuł barwne opowieści o nich, opowiadając o ich życiu, zwyczajach, ucząc nas tolerancji do tych stworzeń, szacunku do otaczającej nas przyrody.
Była to lekcja przyrody, głębokiej ekologii oraz życia. Potem kończyliśmy nasze prace plastyczne, by przygotować się do wystawy naszych prac w Gminnym Ośrodku Kultury w Kamionce, pisaliśmy kolorowe zaproszenia dla rodziców oraz na papierze czerpanym podziękowania dla Fundacji Wspomagania Wsi.

Dzień trzynasty - 13 sierpnia
Wystawa prac w GOKu w Kamionce
Tego dnia zebraliśmy się w Gminnym Ośrodku Kultury, by wraz z organizatorami "Pożytecznych wakacji", uczestnikami oraz ich rodzicami obejrzeć nasze prace, przy pysznych ciastach i owocach opowiedzieć o przygodach, które mieliśmy, o tym co dla nas było najciekawsze. Była wystawa zdjęć, dokumentujących nasze wakacje, mnóstwo pochwał dla naszych rzeźb, rysunków, kamieni i wszystkich prac. Rodzice byli zachwyceni pomysłem tych wakacji, dziękowali naszym opiekunom i Fundacji, dzięki której to wszystko się odbyło. Pytali, czy jest szansa, byśmy w następnym roku też tak spędzali czas.

Dzień czternasty - 29 sierpnia
Wizyta w kinie w Lubartowie
Tego dnia odbył się nasz wyjazd do kina do Lubartowa na film pt.: "Aniołki Charliego II". Był to specjalny seans tylko dla nas, przepraszamy, że odbyło się to tak późno, ale pan , który operował projektorem był na wakacjach, więc skorzystaliśmy z pierwszego wolnego terminu. Były słone paluszki, mnóstwo pościgów i sztuk walki, bardzo nam się podobał ten film.
Podpisano: Dzieci z "Twórczych wakacji"

Design & code by PECZA - Kacper Pęczuła
Wszystkie prawa zastrzeżone (C) dla SEDZ | pobież logo | kontakt: dlaziemi@dlaziemi.org