Projekt artystyczny Pameli Bożek I LEFT THE KEYS UNDER THE DOOR MAT

Projekt artystyczny Pameli Bożek I LEFT THE KEYS UNDER THE DOOR MAT

Pamela Bożek po raz pierwszy przyjechała do Ośrodka w Łukowie w trakcie ferii zimowych, wraz ze swoim synkiem Ignacym i partnerem Michałem.

25 i 26 kwietnia ponownie gościliśmy w Ośrodku w Łukowie Pamelę – artystkę, która jest w trakcie obrony swojej pracy dyplomowej w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Pamela przeprowadziła woluntarystycznie cykl zajęć dla dzieci i kobiet. Z dziećmi wykonała rysunki, a z kobietami piękne notatniki. Powstało 40 prac, które będą wystawione na aukcję w Krakowie. Pieniądze z aukcji wzbogacą nasz fundusz wycieczkowy.

Zwracam się z prośbą o pomoc i współpracę w związku z realizacją projektu dyplomowego na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jestem artystką wizualną, dyplomantką na Wydziale Rzeźby. Mój projekt to podsumowanie dotychczasowej pracy twórczej, w której poruszam kwestie związane z utratą domu i bezdomnością, migracjami – szczególnie kobiecym doświadczeniem, a także imitacją dobrobytu i luksusu.

I LEFT THE KEYS UNDER THE DOOR MAT – to tytuł mojej pracy dyplomowej Śledzę w niej pamięć utraconego domu skupioną wokół przedmiotów, które mogą funkcjonować
jako symboliczna przepustka do starego, znanego świata. Najważniejszymi  obiektami-artefaktami stały się dla mnie klucze do opuszczonych domów i związane z nimi
historie. Wyobrażam sobie, że przymusowa migracja jest doświadczeniem na tyle traumatycznym i raniącym, że nie sposób skupiać się jedynie na teraźniejszości. Myślą, która być może przez pewien czas daje siłę i nadzieję jest wizja bezpiecznego powrotu do domu. Być może jest wręcz odwrotnie – ulgę przynosi myśl, że nigdy nie trzeba będzie do niego wracać.
Moje osobiste refleksje dotyczące migracji są silnie naznaczone doświadczeniem pracy w sektorze międzynarodowego, dynamicznego turyzmu na portalu airbnb.com. Ta praktyka
wyraźnie pokazuje, że mniej boimy się obcych, którzy mogą zapłacić. Najlepiej niemało. Co więcej, tym uprzywilejowanym obcym udostępniamy własne mieszkania, służymy radą,
pomagamy w wyborze restauracji, objaśniamy jak działa komunikacja miejska. Po pobycie publikujemy recenzje wyrażające zachwyt nad kulturą i urokiem osobistym gości, których
zapraszamy ponownie. Już same wycieraczki od progu wołają WELCOME.
To sytuacja znamienna w Polsce, która jest krajem tak wrogim cudzoziemkom i cudzoziemcom, a tradycyjna polska gościnność to upadający, gorzki mit. W przeszłości, jako administratorka wielu apartamentów w Krakowie klucze dla gości zostawiałam zwykle pod wycieraczką. W mojej pracy wielokrotnie powtarzam ten symboliczny gest zaufania, który wydarza się bezosobowo, anonimowo, pomiędzy wycieraczką a kluczem. Jednak klucze, które umieszczam pod wycieraczkami otwierały kiedyś domy, które z różnych powodów trzeba było opuścić – domy pozostawione lub odebrane, które być może przestały już istnieć. Kolekcjonuję również historie kluczy, których skopiowanie jest niemożliwe.